Wieś Ropki, usytuowana malowniczo w Beskidzie Niskim, to nie tylko miejsce o urokliwym krajobrazie będące ciekawą opcją na planowanie urlopu o każdej porze roku, lecz także to obszar bogaty w historię i kulturę Łemków — ludności, która przez wieki zamieszkiwała te tereny. Historia tej wsi, podobnie jak i innych w tej części Polski, jest nierozerwalnie związana z dziejami grup etnicznych zamieszkujących Beskid Niski, a także z wydarzeniami, które miały miejsce po II wojnie światowej. Poniżej znajdziecie odpowiedź na pytanie: dlaczego Ropki są niezwykłym miejscem na wypoczynek.

Ropki swoją niezwykłość zawdzięczają położeniu. Wieś znajduje się w zachodniej części Beskidu Niskiego, oddalona jest 6 km od Wysowej-Zdrój na południowy-zachód i 20 km od Krynicy-Zdrój na wschód. Jedyna asfaltowa droga dojazdowa przejezdna przez cały rok prowadzi z Hańczowej i kończy się na granicy wsi. Potem pozostaje poruszać się tylko po dobrze utrzymanych drogach szutrowych. To jak wjazd do innego świata. Bycie na uboczu sprawia, że życie toczy się tu wolniej i tworzy się niezwykła przestrzeń do wypoczynku. Ropki położone są w dolinie rzeki o tej samej nazwie, a cała wieś otulona jest pasmami Bzianego Lasu, Ostrego Wierchu, Zielonej Lipki, Siwejki i Dzielca.
Ropki o każdej porze roku zachwycają ilością słonecznych dni. Śnieżne, białe zimy, eksplodujące zielenią wiosny, pełne słońca lata i jesienie, dla których czerwieni warto żyć sprawiają, że każdy znajdzie tu czas dla siebie. Poznanie czterech pór roku w tej niezwykłej dolinie jest okazją, by planując wypoczynek zgodnie ze swoimi potrzebami, zażyć kąpieli słonecznych na okolicznych łąkach i pozwolić, by pogoda wprawiła w zrozumiałą ekscytację.
Ropki nazywane są Doliną Słońca, gdyż wieś jest otoczona górami dominującymi nad doliną rzeki Ropka co stanowi skuteczną barierę dla niepogody. Z tego też powodu ilość dni słonecznych w tym miejscu jest zdecydowanie większa niż w sąsiednich Izbach czy Wysowej, gdzie przez nisko położone przełęcze (Beskid i Wysowska) wtłaczane są mgły i chmury.
Do Ropek przyciąga niezwykła historia łemkowszczyzny na tych terenach. Bo przecież Ropki (łemkowska nazwa-Ripky), to dawna wieś łemkowska. Pierwsza wzmianka o niej pochodzi z 1581 roku. Choć formalnie jest to stosunkowo młoda data, to jednak historia samej obecności człowieka na tych terenach sięga znacznie dalej, co wiąże się z pasterskim charakterem osadnictwa, jakie rozwijało się w Karpatach od czasów średniowiecza. Ropki, jak wiele innych wsi łemkowskich, zachowały tradycyjną zabudowę i strukturę społeczną, która opierała się na rolnictwie i hodowli. Wioski, takie jak Ropki, były zorganizowane w niewielkie społeczności, w dużym stopniu samowystarczalne, co pozwalało na pielęgnowanie i zachowanie odrębności kulturowej Łemków. We wsi na początku XIX w. mieszkało około 400 osób, powstała cerkiew grekokatolicka, olejarnia, w której wytwarzano olej z lnu, folusz w którym produkowano sukno, młyn wodny, a także dwie kuźnie. Ponadto we wsi mieszkali krawcowie, tkacze, cieśle, a nawet muzykanci. Nie obeszło się bez karczmy i szkoły której nowy budynek powstał w 1930 roku z funduszy zebranych w Ameryce wśród emigrantów z Ropek.
Jednym z najważniejszych wydarzeń w historii Ropek, podobnie jak i całego Beskidu Niskiego, jest wpływ II wojny światowej oraz późniejsze przesiedlenia związane z akcją "Wisła". Po zakończeniu wojny, w 1947 roku, w ramach tej akcji zdecydowano się na przymusowe przesiedlenie Łemków, co niemal całkowicie zmieniło strukturę demograficzną regionu. W Ropkach, jak i w wielu innych miejscowościach, wieś praktycznie opustoszała, a ludność łemkowską przymusowo przesiedlono na terytorium zachodniej Polski, na tzw. Ziemie Odzyskane. We wsi pozostały opuszczone zagrody i cerkiew, która pod koniec lat siedemdziesiątych XX w. została rozebrana i przeniesiona do Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku.
W drugiej połowie XX wieku pojawiły się inicjatywy, mające na celu ożywienie i ochronę kultury łemkowskiej, co związane było z powrotem części przesiedlonej ludności oraz ich potomków. Ropki stały się jednym z miejsc, które zaczęły ponownie zapełniać się ludźmi w poszukiwaniu spokoju i piękna przyrody. W okresie powojennym w Ropkach funkcjonowało Państwowe gospodarstwo rolne (PGR) w którym hodowano krowy i owce, a po którym pozostały już tylko nieliczne zabudowania i urokliwe jeziorko będące poidłem dla zwierząt. Po upadku PGR-ów ziemie przeszły w ręce prywatne i rozpoczął się rozwój turystyki.
W Ropkach po produkcji rolniczej nie pozostało już śladu, a jedynym działającym gopodarstwem jest niewielka agroturystyka Bziany Las, gdzie Ewa z Tomkiem oddali się pasji tworzenia serów. Żyjący w harmonii z naturą gospodarze, kilka krów, kilkanaście owiec, baran George, konie, koty i pies Harry dodają autentyczności temu miejscu i pozwalają poczuć zniewalający smak wytwarzanych ręcznie produktów krowich i owczych.
Obecnie Ropki są miejscem, które przyciąga miłośników agroturystyki i osób, które poszukują autentycznego kontaktu z naturą oraz kulturą beskidzką. Ropki to także miejsce dla osób aktywnych – znajduje się tu wiele szlaków pieszych i liczne trasy rowerowe. Spacerując po okolicy, napotkać można wiele śladów przeszłości — pozostałości po cerkwi, stare cmentarze, krzyże i kapliczki przydrożne czy opustoszałe zagrody, które przypominają o dawnych mieszkańcach Beskidu Niskiego. To dobra okazja by się zatrzymać, popaść w zadumę i odpocząć w bliskiej relacji z historią i przyrodą.
Od kilku lat odnotowano wzrost zainteresowania turystów tym regionem, co przełożyło się na powstanie wielu ciekawych miejsc noclegowych. Jeżeli podobają Ci się Ropki i chciałbyś się tu zakochać, to sprawdź możliwości, gdzie możesz spędzić udany urlop?