Wycieczka rowerowa z Ropek na Przełęcz Tylicką szlakiem granicznym

trasa-rowerowa-przelecz-tylicka

 

Cechy trasy:

  • długość: 43 km
  • suma podjazdów: 990 cm
  • suma zjazdów: 990 cm
  • najwyższy punkt: 817 m n.p.m.
  • stopień trudności: trudna
  • czas przejazdu: 5h
  • kod trasy w aplikacji Traseo: 395333

 

Trasa na Przełęcz Tylicką i do Tylicza do bardzo ciekawa, ale trudna trasa rowerowa przeznaczona dla miłośników MTB. W dwóch miejscach na całej trasie miałem konieczność podprowadzenia roweru, a w jednym miejscu przy zjeździe z Dzielca (zjazd choć krótki, to jest dość trudny technicznie) zdecydowałem się na sprowadzenie swojego MTB. Na trasie niezwykłe widoki w kierunku Beskidu Sądeckiego, całej doliny Tylicza i piękny widok na Tatry. Na trasie także dwie wspaniałe drewniane cerkwie: w Muszynce i Tyliczu oraz cerkwie murowane: w Izbach i Bielicznej.

Trasa wiedzie szlakiem granicznym z dala od zabudowań i miejscowości, głównie szlakami turystycznymi i drogami leśnymi gdzie trudno o wodę, warto więc zadbać o jej odpowiednie zapasy. Jedyne miejsce gdzie z całą pewnością można coś kupić do jedzenia i picia to restauracja Końska Dolina w Izbach.

z-ropek-na-przelecz-tylicka-mapa

 

Z Ropek do Izb Głównym Szlakiem Beskidzkim

Ten odcinek nie jest specjalnie wymagający. Jak każda z naszych tras rozpoczyna się w agroturystyce Siwejka położonej nad niewielkim jeziorkiem na rzece Ropka. Ruszamy bezpośrednio spod domu drogą szutrową kierując się za znakami czerwonymi. Na rozdrożu po przejechaniu przez mostek (około 1,2 km od początku wycieczki) kierujemy się w prawo za znakami czerwonymi i żółtymi, które w tym miejscu mają swój początek. Po drodze, jakieś 300 metrów za biało-zielonym szlabanem leśnym, porzucamy na chwilę znaki czerwone i Główny Szlak Beskidzki kierując się tylko za żółtymi oznaczeniami.

Rozpoczyna się nieco trudniejszy fragment, gdzie jest stromy i kamienisty podjazd aż do placu zwózkowego drewna. W tym miejscu szlak żółty prowadzi stromo do góry na wprost w kierunku Przełęczy Perehyba (tędy będziemy wracali), a my skręcamy w prawo bez znaków na wyraźnie wypłaszczoną, bardzo dobrze utwardzoną szutrową drogę leśną (2,5 km od początku). Czeka nas 1,5 km podjazdu na przełęcz Czerteż, przed którą dołącza do nas czerwony szlak. Z przełęczy szybko zjeżdżamy w kierunku miejscowości Izby. Po drodze mijamy schron turystyczny, w którym w przypadku niepogody można się zatrzymać. Ostatecznie dojeżdżamy do drogi asfaltowej, na której skręcamy w lewo w kierunku centrum miejscowości Izby.

Przejeżdżając przez Izby mijamy po prawej stronie murowaną cerkiew, następnie po lewej tartak i restaurację w Końskiej Dolinie. Kierujemy się drogą szutrową na południe bez znaków, aż do przełęczy Beskid (wys. 644 m). To przełęcz graniczna. W lewo z niej prowadzi czerwony szlak na Lackową przez ścianę płaczu, a my kierujemy się także za czerwonymi znakami, lecz w prawo. Na przełęczy Beskid szlak jest słabo oznaczony i łatwo jest przeoczyć miejsce skrętu.

Od tego momentu rozpoczyna się trudniejszy fragment wycieczki. Podjazd na Czerteż (796 m), a następnie granią na Dzielec. W tym miejscu budzi się refleksja, że autorzy nazw szczytów nie popisali się, gdyż to kolejna Czerteż, na którą przyjdzie nam wjechać.

Na Dzielcu odchodzi od słowackiego granicznego szlaku czerwonego szlak zielony. To dobry moment, by znacznie skrócić trasę kierując się za znakami zielonymi. My oczywiście sięgamy po pełną pulę i dalej podążamy za znakami czerwonymi. Najpierw strony zjazd, a potem niezwykła trasa w wielu miejscach prowadząca skrajem łąk ze zniewalającymi widokami na dolinę Muszynki z pięknie położoną miejscowością Tylicz, Beskid Sądecki, a nawet Tatry.

widok-na-tatry

 

Tylicz - miejscowość, która przyciąga turystów

Po przejechaniu Hory (716 m) rozpoczyna się zjazd w dół drogą szutrową. Jedzie się na tyle dobrze, że łatwo jest zboczyć z trasy i zjechać do zabudowań stadniny przy drodze asfaltowej około 1 km poniżej przejścia granicznego na Przełęczy Tylickiej. Nam to niestaty się przydażyło, więc całą zaplanowaną trasę zrealizujemy następnym razem.

Ruszamy drogą asfaltową w dół w kierunku Tylicza. Tylicz to popularna miejscowość wypoczynkowa szczególnie popularna zimą, ze względu na dobrze rozwinięta infrastrukturę narciarską. Znajdują się tutaj dwie dobrze utrzymane stacje narciarskie. Poruszając się drogą krajową 75 mijamy dwa obiekty sakralne: cerkiew w Muszynce i Tyliczu.

Ta druga jest udostępniona do zwiedzania co jest dla nas dużą atrakcją. Dowiadujemy się, że cerkiew parafialna greckokatolicka św. Kosmy i Damiana w Tyliczu (obecnie kościół cmentarny rzymskokatolicki) została zbudowana w 1743 r. Jest to cerkiew trójdzielna. Do nawy przy ikonostasie przylegają dwa charakterystyczne dla wschodniej architektury cerkiewnej pomieszczenia dla śpiewaków, tzw. kriłosy. Obecnie pełnią one funkcje kaplic bocznych. Polichromia figuralno-ornamentalna z 1938 r. nawiązuje tematycznie do obchodów jubileuszu 950-lecia Chrztu Rusi. W cerkwi można podziwiać piękny ikonostas późnobarokowy z XVIII w. To miejsce z Klimatem. Godziny udostępnienia cerkwi wywieszone sa na drzwiach.

Po postoju przy cerkwi ruszamy w dalszą drogę. Dojeżdżamy do skrzyżowania w Tyliczu, gdzie kontynuujemy wycieczkę kierując się drogą krajową nr 75 na północ w kierunku Mochnaczki. Tuż przed Mochnaczką skręcamy w prawo w drogę leśną do Izb. Droga ta zbudowana jest z charakterystycznych betonowych płyt. Trzeba uważać na wystające z betonowych płyt druty.

 

Izby - dobre miejsce na trasie, by coś zjeść

Dojeżdżamy do Izb - niewielkiej wsi Beskidu Niskiego gdzie można wstąpić na obiad w Końskiej Dolinie. My temat jedzenia odpuszczamy i ruszamy w głąb Doliny Bieliczna. Po drodze dwa razy przejeżdżamy przez rzekę Białą. Dojeżdżamy do perełki Beskidu Niskiego - murowanej cerkwi w Dolinie Bieliczna. Szybkie zwiedzania (można wejść do środka) i ruszamy drogą w górę łąki. Po lewej stronie mijamy cmentarz, za plecami Lackową. Podjazd jest dość stromy. Ja robię go z dwoma odpoczynami, Olek łyka go na raz. Dojeżdżamy do granicy lasu. Odnajdujemy z łatwością dobrze wydeptaną ścieżkę, którą możemy wjechać na Przełęcz Perehyba. To ostatnie wyzwanie, a zarazem najwyższy punkt dzisiejszej wyprawy (817 m). Przez Przełęcz prowadzi żółty szlak, którym kierujemy się prosto w dół w kierunku Ropek. Do drodze zamykamy pętlę i ruszamy w kierunku domu szlakiem czerwonym.

Relaks w górach
Zapraszamy do agroturystyki Siwejka -
polecanego miejsca na wypoczynek w Beskidzie Niskim